Do budowy case’u użyłem:
-płyta pilśniowa 12mm – 13zł/m2 zużyłem 90cm/90cm
-okleina samoprzylepna - 2m 18zł
-elementy metalowe (profile aluminiowe, zamki, narożniki, zawiasy, gąbka) 130zł netto
-wszystkie śrubki, nożyki, klej itp. 25zł
RAZEM 186zł !!!
W sklepie twardy case tego typu kosztuje ok. 600zł, dlatego uważam, że warto się zastanowić czy nie zrobić sobie tego case’u samemu.
Na sam początek należy przygotować wszystkie materiały aby były gotowe do instalacji, czyli poprzycinać płyty i profile aluminiowe na wymiar. Mój case na talerze ma ściany 60cm/60cm/20cm.
Płyty łączyłem klejąc je do siebie i skręcając wkrętami, do drewna oczywiście. Ja wiem, że są zwolennicy teorii, że płyty pilśniowej nie da się skręcać bo się kruszy i tu jest coś prawdy ale po to też została sklejana, a na koniec łączona profilami.
Należy uważać, żeby płyty bardzo precyzyjnie połączyć, gdyż przy łączeniu profili wszystkie nierówności wychodzą- profile odstają. Najlepszym rozwiązaniem jest dać płyty do przycięcia stolarzowi, który zrobi to za przysłowiową złotówkę ( lub puchę browca).
Po wyschnięciu kleju należy sprawdzić czy obydwie części przylegają do siebie idealnie. Oczywiście wszystko „Home made” nie będzie idealne, dlatego też należy przyjąć jakąś granicę błędu :P.
Po sprawdzeniu czy obydwie części skrzyni do siebie pasują należy je okleić okleiną ( każdy dobiera sobie kolor według uznania). po oklejeniu należy przyciąć gąbkę techniczną i wykleić ją środek. Kiedy już to zrobicie należy przykleić i przykręcić profile, następnie narożniki.
Teraz zostało tylko przykręcić zawiasy, zamki i rączkę. Zastanawiam się jeszcze czy nie dokupić kółek, gdyż cała skrzynia trochę waży, tym bardziej z talerzami.
Wierzę, że wszystko można było zrobić lepiej i ładniej, ale moim zdaniem przede wszystkim to ma służyć i spełniać swoją rolę. Zastanawiam się jeszcze nad formą umieszczania samych talerzy w case’ie, bo póki co to je się po prostu do case’u wkłada.
Życzę wszystkim chętnym na zrobienie takiego case’u wytrwałości i pomysłów. Pozdrawiam wszystkich drumerów