| Kenny Aronoff - rzemieślnik z duszą ! Relacja |
| czwartek, 18 października 2007 20:39 |
|
Na samym początku ostrzegł: "Będzie głośno" ...
Ja oczywiście siedziałem w pierwszym rzędzie- Było głośno. I dobrze. Brzmienie perkusji odczuwałem "całym ciałem", co dodatkowo zwiększało efekt. Muzyka przez duże "M" rozbrzmiewała przez bite 2 godziny. Repertuar był dobrany idealnie : Poczynając od muzyki jazzowej, poprzez pop a na muzyce rockowej kończąc. Piosenki Alanis Morissette do teraz "rozbrzmiewają" w mojej głowie (pomimo, iż nie preferuję takiego rodzaju muzyki, to w wykonaniu Kennego na żywo brzmiało to bardzo zachęcająco). Dim lights Embed Embed this video on your site Potem przyszedł czas na coś mocniejszego; Alice Cooper i Black Sabbath doskonale wprowadziły słuchaczy w nastrój tamtego wieczoru. Dim lights Embed Embed this video on your site Dim lights Embed Embed this video on your site W przerwach między utworami, Kenny dawał cenne wskazówki co do techniki gry, zachowania się w studio i opowiadał o swoim ciekawym życiu. Trasy koncertowe, życie w drodze pomiędzy kolejnymi sesjami nagraniowymi i dużo, dużo muzyki to pasja tego artysty. Nawiązał doskonały kontakt z publiką. Gdy przyszedł czas na pytania, odpowiadał chętnie i dowcipnie. Wydawało się, że czas stanął w miejscu... Pod koniec koncertu zagrał standardy jazzowe i jakże wspaniale solo perkusyjne. Dim lights Embed Embed this video on your site Dim lights Embed Embed this video on your site Te dopiero wcisnęło nas w fotele! Oczywiście publiczność nie pozwoliła Kenny'emu skończyć koncertu w regulaminowym czasie. Zagrał on dość długi bis, który utwierdził nas w przekonaniu, że warto było się wybrać . Zastanawiające dla mnie było również zachowanie Aronoffa po zakończeniu koncertu. Sam poskładał najważniejsze elementy swojego zestawu perkusyjnego (bez pomocy technicznych). Dla mnie jest to świadectwo zarówno profesjonalizmu jak i skromności. Dopiero potem wyszedł do nas, aby rozdawać autografy i porozmawiać. Chętnie pozwalał się fotografować i podpisywał swoje płyty (miał niezły przy tym ubaw, ponieważ wydawnictwa pochodziły z różnych krajów europy i odbiegały nieco od standardów amerykańskich). Stwierdził, ze Polska to ciekawy kraj, był tu po raz drugi i co najważniejsze- obiecał, że chętnie tu jeszcze wróci. Czekamy z niecierpliwością . Doskonały koncert, znakomity artysta, "odlotowy" festiwal, niezła oprawa i dobra akustyka. Oby więcej takich koncertów. Kenny Aronoff - Zapraszamy! www.kennyaronoff.com |